Piąta runda ROTAX Max Challenge Poland była bardzo owocna dla zespołu Bambini Racing. Zawody odbyły się pierwszy raz poza granicami naszego kraju – w czeskim Trzyńcu, na torze Steel Ring.

Oto pozycje, jakie kierowcy Bambini zajęli podczas treningu oficjalnego w swoich kategoriach:

Micro Max:
Antoni Kosiba – P6
Antoni Derebecki – P7

Mini Max:
Kacper Turoboyski – P1
Maksym Burczenik – P5
Maksymilian Obst – P9

W pokazach pod skrzydłami Bambini Racing występowali w ten weekend Szymon Jankowski oraz Marcel Burczenik. Młodzi zawodnicy wykonali fantastyczną pracę i nabrali wiele doświadczenia.

Po czasówce przyszedł czas na biegi kwalifikacyjne. Także po kolei – Q1!

Micro Max:
Antoni Derebecki – P5
Antoni Kosiba – P14

Antek Derebecki finiszował dwie pozycje wyżej względem swojej lokaty wywalczonej w czasówce i cały wyścig pojechał równo. Metę przekroczył na P6, ale skorzystał na wysypie kar dla kilku kierowców. Bardzo dużo stracił niestety Antek Kosiba. Przez pierwsze 2 kółka utrzymywał się na 6 miejscu, ale później spadł na sam koniec stawki. Jego pozycja w końcowych wynikach to 14, ponieważ on także przesunął się przez kary dla innych kierowców. Takich decyzji sędziowskich było zresztą w tym biegu aż 6!

Mini Max:
Kacper Turoboyski – P1
Maksym Burczenik – P5
Maksymilian Obst – P15

Perfekcyjny wyścig Kacpra, który prowadził od startu do mety, zgarniając pewne zwycięstwo. Zabrakło jedynie najszybszego okrążenia 😉 Maksym w początkowej fazie biegu spadł z 5 na 7 pozycję, ale udało mu się odzyskać jedną ze straconych lokat i finiszować na P6. Kolejną pozycję zyskał dzięki karze dla rywala. Maks nie może być niestety zadowolony z tego wyścigu. Po starcie w czołowej dziesiątce Mistrz Polski spadł prawie na koniec stawki i musiał odrabiać pozycje. On również zyskał pozycję w wynikach końcowych na karze dla innego kierowcy. To był wyścig obfitujący w wiele incydentów. Najlepiej świadczy o tym aż 8 kar dla zawodników!

Później przyszła pora na Q2 😉

Micro Max:
Antoni Kosiba – P7
Antoni Derebecki – P12

Mini Max:
Maksym Burczenik – P2
Kacper Turoboyski – P6
Maksymilian Obst – P11

W obu tych kategoriach posypały się kary, podobnie jak w Q1. Na szczęście nie dotyczy to kierowców Bambini Racing. Już o 16:40 ostatni bieg kwalifikacyjny dla zawodników Micro Max, a o 17:10 powalczą jeszcze kierowcy kategorii Mini Max.

Na koniec sobotniej rywalizacji kierowcy powalczyli w trzeciej części kwalifikacji, aby finalnie ustalić kolejność startową do niedzielnego przedfinału.

Micro Max:
Antoni Derebecki – P4
Antoni Kosiba – P5

Mini Max:
Kacper Turoboyski – P3
Maksym Burczenik – P5
Maksymilian Obst – P8

Pozycje startowe kierowców Bambini Racing do wyścigu przedfinałowego:

Micro Max:
Antoni Derebecki – P6
Antoni Kosiba – P7

Mini Max:
Kacper Turoboyski – P1
Maksym Burczenik – P3
Maksymilian Obst – P11

W niedzielę nastawienie w namiocie zespołu było bojowe! Zaczęło się od przedfinału…

Micro Max:
Antoni Derebecki – P4
Antoni Kosiba – P6

Obaj reprezentanci Bambini w Micro Max zrobili dobry użytek ze swoich pozycji startowych i na całym dystansie rywalizowali o miejsca 4-6. Dobra robota, nadzieje na wysokie miejsce w finale rosną 😉

Mini Max:
Kacper Turoboyski – P1
Maksym Burczenik – P3
Maksymilian Obst – P5

Wyścig kategorii Mini Max nie mógł się ułożyć dużo lepiej! Kacper i Maksym na początku odjechali we dwóch i ładnie pojedynkowali się o pozycję. Ostatecznie to Kacper odjechał i przekroczył linię mety na pierwszym miejscu, dorzucając do tego najszybsze okrążenie wyścigu. Maksym osunął się na 3 lokatę, ale jego tempo pozwala myśleć o jeszcze lepszym występie w finale. Maksymilian dał z siebie wszystko i po starcie z 11 miejsca awansował aż na P5!

W finale reprezentanci Bambini przeszli samych siebie! Oto pozycje zajęte przez nich w wyścigach finałowych. W nawiasach z kolei lokaty zajmowane w klasyfikacji generalnej. Gołym okiem widać, że Praga w Czechach poradziła sobie wyśmienicie.

Micro Max:
Antoni Kosiba – P3 (P5)
Antoni Derebecki – P4 (P7)

To był szalony wyścig, przerwany czerwoną flagą wywołaną wypadkiem. Później Antek Derebecki otarł się o podium. Wskoczył na nie za to Antek Kosiba! Gratulacje!

Mini Max:
Kacper Turoboyski – P1 (P1)
Maksym Burczenik – P2 (P5)
Maksymilian Obst – P6 (P3)

Kacper ponownie pojechał świetny wyścig, prowadząc cały czas i zaliczając najszybsze kółko. Spektakularna jazda, po której Turbo wraca na fotel lidera w kategorii Mini Max. 3,5 sekundy przewagi na mecie mówi wszystko 😉 Drugą lokatę zajął Maksym, ale nie było łatwo. Ta pozycja została wręcz wyszarpana. Maksymilian tym razem kończy bieg finałowy na P6. Warto odnotować fakt, że w pierwszej piątce były aż 4 Pragi!