Kierowca Bambini zaczął treningi na torze w Sarno spokojnie, od badania toru i nowego dla siebie sprzętu. To dało mu 16 pozycję w pierwszym poniedziałkowym wyjeździe, ze stratą niecałych 0,7 sekundy do najszybszego zawodnika. Później było już tylko lepiej! Turbo poprawił się w drugim treningu o 1,5 sekundy, dzięki czemu uplasował się na pozycji szóstej. Z kolei trzeci trening, rozegrany po godzinie 15:00, był dotychczas najlepszym wyjazdem Kacpra, któremu udało się zanotować drugi rezultat w stawce Mini Max!

Dzień później kierowcy Rotaxa zaliczyli po trzy wyjazdy. Kategoria Mini Max z udziałem Kacpra Turoboyskiego zakończyła już swój program na wtorek. Z sesji na sesję czołówka przyspiesza, a Turbo razem z nimi. Tym razem reprezentant Bambini Racing rozpoczął od 8 miejsca w pierwszym treningu. Później zaliczył 11 rezultat, aby podsumować wtorkową pracę na torze 6 wynikiem w ostatniej sesji, ze stratą 0,3 sekundy do najszybszego kierowcy.

Kolejny dzień w Sarno był pierwszym z prawdziwą rywalizacją w wyścigu. Zanim jednak kierowcy mogli ścigać się ze sobą koło w koło, trzeba było wykręcić jak najlepszy wynik w czasówce. Kacper zanotował 20 rezultat, co przełożyło się jednak na stratę tylko 0,432 sekundy do zwycięzcy. Później reprezentant Bambini ruszył do biegu kwalifikacyjnego, gdzie pokazał, co potrafi  Turbo przekroczył linię mety na 9 miejscu

Turbo w drugim heacie przebił swój rezultat z poprzedniego dnia! Tym razem wspiął się z 20 miejsca aż o 14 pozycji, dzięki czemu sklasyfikowany został na P6. Właśnie taka była pozycja startowa Kacpra do jutrzejszego przedfinału. Kierowca Bambini Racing jest zawodnikiem, który w heatach odzyskał najwięcej lokat względem czasówki!

Kacper nie zaliczył przedfinału do udanych. Po starcie z szóstej pozycji kierowca Bambini utrzymywał się w pierwszej dziesiątce i miał kontakt ze ścisłą czołówką. Niestety później Turbo był w złym miejscu o złym czasie i po incydencie z udziałem kilku kierowców spadł w okolice 20 lokaty. Ostatecznie najlepszego zawodnika tegorocznego Rotax Max Challenge Poland sklasyfikowano na 21 miejscu. Sytuacja się komplikowała, ale nie wszystko było stracone! Kacper w heatach pokazał, że jest zdolny do seryjnego wyprzedzania na tym torze.

Cóż to był za wyścig finałowy, działo się w nim absolutnie wszystko! Dla nas oczywiście najważniejszy był występ Kacpra Turoboyskiego. Turbo startował z 21 pozycji, ale niestety dość szybko osunął się aż na 34 miejsce. Jak wiadomo, taki spadek nie wynikał w prostej linii z jazdy Kacpra, co młody kierowca Bambini Racing udowodnił dosyć szybko. Na kolejnych kółkach byliśmy świadkami fenomenalnej jazdy Turbo, który wyprzedzał kolejnych rywali i piął się w górę tabeli. Jego czasy wyglądały tak, jakby jechał osamotniony, a przecież cały czas walczył W czołówce mieliśmy zderzenie dwóch liderów na kilka zakrętów przed końcem, a tymczasem Kacper wdarł się z powrotem do najlepszej dwudziestki. Ostatecznie najlepszy zawodnik Rotax Max Challenge Poland w kategorii Mini Max dojechał do mety na 19 lokacie. Brawo Kacper! Przez cały weekend pokazywałeś wysokie tempo, którego ostateczne miejsce nie pokazuje w stu procentach